Spis treści
- Kiedy migracja do chmury ma sens – i czy trzeba przenosić wszystko?
- Jakie problemy mogą uzasadniać migrację do chmury?
- Pełna migracja, model hybrydowy czy pozostawienie części systemów on-premise?
- Od czego zacząć migrację do chmury? Audyt środowiska i ocena gotowości
- Inwentaryzacja aplikacji, danych i infrastruktury
- Jak kwalifikować aplikacje do migracji?
- Business case i kryteria sukcesu
- Jak wybrać właściwą strategię migracji do chmury?
- Nie wybieraj jednej strategii dla całej organizacji
- Migracja do chmury krok po kroku – od projektu architektury do uruchomienia
- Krok 1. Zaprojektuj środowisko docelowe
- Krok 2. Przygotuj środowisko i integracje
- Krok 3. Sprawdź założenia na ograniczonym zakresie
- Krok 4. Migruj falami
- Krok 5. Testuj przed przełączeniem
- Krok 6. Ustabilizuj środowisko
- Jak zabezpieczyć dane i zachować ciągłość działania podczas migracji?
- Ochrona danych podczas migracji
- RTO, RPO i plan powrotu
- Compliance i lokalizacja danych
- Co dzieje się po migracji? Koszty, governance i rozwój środowiska chmurowego
- FinOps – kontrola kosztów po migracji
- Cloud governance i odpowiedzialności
- Monitoring i observability
- Migracja może być początkiem modernizacji
- Jak wybrać partnera do migracji do chmury?
- Najczęstsze pytania o migrację do chmury
Migracja do chmury nie zaczyna się od wyboru AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud. Najpierw trzeba ustalić, po co organizacja chce zmienić obecne środowisko, które aplikacje rzeczywiście warto przenieść oraz jaki model będzie uzasadniony pod względem kosztów, bezpieczeństwa i dalszego rozwoju.
Dobrze zaplanowana migracja łączy perspektywę biznesową i technologiczną. Obejmuje ocenę obecnej infrastruktury, kwalifikację aplikacji, wybór strategii dla poszczególnych systemów, przygotowanie architektury, zabezpieczeń i integracji, a później testy, przełączenie oraz stabilizację środowiska. I nie kończy się wraz z uruchomieniem ostatniej aplikacji w chmurze. Kolejny etap to kontrola kosztów, governance, monitoring i dalsza modernizacja.
Najważniejsze: nie wszystko trzeba migrować do chmury. Dobra strategia zaczyna się od oceny aplikacji i celów biznesowych, a kończy na planie bezpieczeństwa, kosztów i zarządzania środowiskiem po migracji.
Kiedy migracja do chmury ma sens – i czy trzeba przenosić wszystko?
Samo to, że aplikację można uruchomić w chmurze, nie oznacza jeszcze, że warto ją tam przenosić. Punktem wyjścia powinien być konkretny problem albo cel organizacji.
Jakie problemy mogą uzasadniać migrację do chmury?
Jednym z sygnałów jest infrastruktura, która coraz trudniej nadąża za rozwojem firmy. Rozbudowa lokalnych serwerów wymaga kolejnych inwestycji, a przygotowanie środowiska dla nowej aplikacji trwa zbyt długo. W takiej sytuacji elastyczniejsze skalowanie zasobów może mieć bezpośrednią wartość dla biznesu.
Innym powodem może być rosnący dług technologiczny. Starsze systemy wymagają coraz więcej pracy związanej z utrzymaniem, aktualizacjami i bezpieczeństwem, a ich rozwój zaczyna ograniczać możliwość wdrażania nowych usług.
Do decyzji o migracji mogą prowadzić również:
- konieczność wymiany starzejącej się infrastruktury;
- trudności ze skalowaniem mocy obliczeniowej;
- potrzeba szybszego tworzenia środowisk testowych i produkcyjnych;
- wymagania dotyczące dostępności i ciągłości działania;
- rozwój aplikacji, które mają dynamicznie zmieniające się zapotrzebowanie na zasoby;
- potrzeba uporządkowania infrastruktury po przejęciach lub kolejnych latach jej rozbudowy.
W ocenie ekonomicznej przydaje się TCO – Total Cost of Ownership, czyli całkowity koszt posiadania. Obejmuje nie tylko zakup serwerów czy miesięczny rachunek za usługi chmurowe, ale również utrzymanie, energię, licencje, administrację, bezpieczeństwo, wymiany sprzętu oraz czas zespołu potrzebny do zarządzania środowiskiem.
Dopiero porównanie tych elementów daje podstawę do rozmowy o tym, który model będzie korzystniejszy.
Pełna migracja, model hybrydowy czy pozostawienie części systemów on-premise?
Migracja do chmury nie musi oznaczać przeniesienia całej infrastruktury.
W dużej organizacji często bardziej racjonalny jest model mieszany. Część aplikacji może działać w public cloud, inne pozostać lokalnie, a kolejne zostać zastąpione usługami SaaS.
Na pozostawienie danego systemu poza publiczną chmurą mogą wpływać m.in. wymagania dotyczące bardzo niskich opóźnień, ścisłe powiązanie z lokalną infrastrukturą, regulacje, charakter przetwarzanych danych lub po prostu ekonomia.
| Pytanie | Co warto ocenić? |
|---|---|
| Czy obecna infrastruktura ogranicza rozwój? | skalowalność, dostępność, czas wdrażania zmian |
| Czy migracja ma uzasadnienie ekonomiczne? | TCO obecnego i docelowego środowiska |
| Czy wszystkie aplikacje nadają się do migracji? | architekturę, zależności, dane, wymagania wydajnościowe |
| Czy potrzebny jest public cloud? | możliwość wykorzystania modeli public, private, hybrid lub multi-cloud |
Najlepszy model to nie ten, który przenosi do chmury najwięcej. To ten, który odpowiada rzeczywistym wymaganiom organizacji.
Od czego zacząć migrację do chmury? Audyt środowiska i ocena gotowości
Zanim powstanie docelowa architektura, trzeba dobrze poznać punkt startowy.
To jeden z etapów, których nie warto skracać. Pominięta zależność między aplikacjami albo niedoszacowana ilość danych może później wpłynąć na harmonogram, koszty lub działanie systemów po migracji.
Inwentaryzacja aplikacji, danych i infrastruktury
Pierwszym krokiem jest uporządkowanie wiedzy o obecnym środowisku.
Audyt powinien objąć m.in.:
- aplikacje i systemy biznesowe;
- bazy danych;
- serwery i pamięć masową;
- sieć i połączenia zewnętrzne;
- integracje i API;
- licencje;
- zależności pomiędzy systemami;
- wymagania dotyczące wydajności i dostępności;
- mechanizmy bezpieczeństwa, backupu i odzyskiwania danych.
Nie chodzi jednak o stworzenie rozbudowanego katalogu sprzętu. Najważniejsze jest zrozumienie zależności.
Aplikacja może wyglądać na prostą do migracji, dopóki nie okaże się, że komunikuje się z kilkoma lokalnymi bazami, korzysta ze starszego mechanizmu uwierzytelniania i wymienia dane z systemem, który przez najbliższe lata pozostanie on-premise.
Takie informacje powinny pojawić się przed projektowaniem migracji, a nie podczas przełączania systemu produkcyjnego.
Jak kwalifikować aplikacje do migracji?
Nie wszystkie workloady, czyli aplikacje i obciążenia działające w środowisku IT, powinny otrzymać ten sam priorytet.
Dla każdego z nich warto ocenić:
- znaczenie dla kluczowych procesów biznesowych;
- złożoność techniczną;
- zależności z pozostałymi systemami;
- wymagany poziom dostępności;
- rodzaj przetwarzanych danych;
- wymagania bezpieczeństwa i compliance;
- obecny koszt utrzymania;
- możliwość modernizacji;
- potencjalne korzyści z wykorzystania usług chmurowych.
W efekcie powstaje mapa, która pozwala odpowiedzieć na trzy różne pytania: co migrować, kiedy oraz w jaki sposób.
To znacznie lepszy punkt wyjścia niż próba znalezienia jednej strategii dla całej infrastruktury.
Business case i kryteria sukcesu
Na tym etapie perspektywa IT musi spotkać się z perspektywą biznesową.
Jeżeli powodem migracji jest redukcja kosztów, trzeba określić punkt odniesienia i sposób ich późniejszego pomiaru. Jeśli celem jest szybsze uruchamianie nowych środowisk, warto ustalić obecny czas oraz oczekiwany efekt. Jeśli kluczowa jest dostępność – potrzebne są mierzalne wymagania dotyczące działania systemów.
Business case może więc uwzględniać:
- TCO;
- prognozowane koszty migracji;
- oczekiwany model kosztowy po wdrożeniu;
- wymagania wydajnościowe;
- SLA;
- wymagania dotyczące bezpieczeństwa i ciągłości działania;
- mierniki, według których organizacja oceni powodzenie projektu.
Dopiero wtedy wybór technologii można osadzić w rzeczywistych potrzebach firmy.
Jak wybrać właściwą strategię migracji do chmury?
„Migracja do chmury” może oznaczać kilka zupełnie różnych działań. Jedną aplikację można przenieść praktycznie bez zmian, inną częściowo dostosować do nowego środowiska, a kolejną przebudować albo zastąpić gotowym rozwiązaniem SaaS.
Dlatego strategię warto dobierać do konkretnej aplikacji, a nie do całej organizacji.
| Strategia | Na czym polega? | Kiedy może mieć sens? | Główne ograniczenie |
|---|---|---|---|
| Rehost / Lift & Shift | przeniesienie aplikacji bez większych zmian | presja czasu, systemy legacy, pierwszy etap migracji | ograniczone wykorzystanie możliwości cloud-native |
| Replatform | częściowe dostosowanie aplikacji do środowiska chmurowego | gdy chcemy wykorzystać część usług cloud bez pełnej przebudowy | część ograniczeń istniejącej architektury pozostaje |
| Refactor / Rearchitect | istotna zmiana architektury lub kodu | aplikacje rozwijane długoterminowo, potrzeba skalowania i automatyzacji | większa złożoność, czas i koszt początkowy |
| Repurchase / Replace | zastąpienie dotychczasowego rozwiązania usługą SaaS | gdy rozwijanie własnej aplikacji nie wnosi istotnej wartości biznesowej | konieczność migracji procesów i danych |
| Retain | pozostawienie systemu w dotychczasowym środowisku | gdy zmiana nie daje obecnie uzasadnionej wartości | dalsze utrzymywanie obecnej technologii |
| Retire | wycofanie aplikacji | system nie jest już potrzebny lub jego funkcję przejęło inne rozwiązanie | konieczność uporządkowania danych i zależności |
Nie wybieraj jednej strategii dla całej organizacji
Przykładowo aplikację, której infrastruktura wymaga szybkiej wymiany, można najpierw przenieść metodą rehost. System rozwijany strategicznie może zostać przebudowany pod architekturę cloud-native. Starszą aplikację HR można zastąpić SaaS, a system silnie związany z lokalną produkcją pozostawić w obecnym środowisku.
Taki model pozwala podzielić duży program transformacji na decyzje dotyczące konkretnych systemów.
Jest też bardziej odporny na modne hasła. Chmura jest narzędziem. Jeśli dla konkretnej aplikacji nie rozwiązuje istotnego problemu, samo jej przeniesienie niewiele zmieni.
Migracja do chmury krok po kroku – od projektu architektury do uruchomienia
Po wykonaniu assessmentu i przypisaniu strategii do poszczególnych aplikacji można przejść do właściwego programu migracyjnego.
Krok 1. Zaprojektuj środowisko docelowe
Architektura docelowa powinna odpowiadać na pytania dotyczące m.in.:
- wybranego modelu chmury;
- dostawcy lub dostawców;
- regionów przetwarzania danych;
- sieci i komunikacji z innymi systemami;
- zarządzania tożsamością i dostępami;
- przechowywania danych;
- backupu i Disaster Recovery;
- monitoringu;
- zasad bezpieczeństwa;
- governance.
To również moment na decyzję, jak system będzie współpracował z elementami, które nie zostaną przeniesione.
W środowisku hybrydowym jakość tych połączeń może mieć równie duże znaczenie jak sama infrastruktura chmurowa.
Krok 2. Przygotuj środowisko i integracje
Przed migracją aplikacji trzeba przygotować jej „miejsce docelowe”.
Obejmuje to konfigurację sieci, dostępów, logowania zdarzeń, monitoringu oraz usług, z których będzie korzystać aplikacja. Jednocześnie należy zaplanować integracje z systemami pozostającymi poza chmurą.
Szczególnej uwagi wymagają starsze rozwiązania. Ich wymiana nie zawsze jest konieczna. Często lepszym rozwiązaniem jest stopniowa modernizacja i takie zaprojektowanie integracji, aby nowe środowisko mogło działać obok systemów legacy bez zakłócania bieżących operacji.
Krok 3. Sprawdź założenia na ograniczonym zakresie
W bardziej złożonych projektach dobrym krokiem może być pilot lub Proof of Concept.
Nie musi być częścią każdego programu migracyjnego. Przydaje się wtedy, gdy istnieje istotna niepewność dotycząca wydajności, kompatybilności, integracji lub sposobu wykorzystania konkretnej usługi.
Test można przeprowadzić na aplikacji o niższej krytyczności albo na reprezentatywnym fragmencie środowiska.
Celem nie jest stworzenie efektownej demonstracji. Pilot ma odpowiedzieć na konkretne pytania techniczne i biznesowe przed zwiększeniem skali projektu.
Krok 4. Migruj falami
Próba przeniesienia całej infrastruktury jednocześnie zwiększa liczbę zależności, które trzeba kontrolować w tym samym czasie.
Migracja falami pozwala podzielić projekt na logiczne grupy systemów. Kolejność może wynikać z ich krytyczności, zależności, stopnia skomplikowania oraz ryzyka.
Prostsze aplikacje mogą posłużyć do zweryfikowania procesu. Systemy krytyczne można przenieść później, korzystając już z doświadczeń z wcześniejszych etapów.
Ważne, aby nie rozdzielać sztucznie aplikacji, które są silnie od siebie zależne. Technicznie mogą być dwoma systemami, ale z perspektywy migracji tworzą jeden ekosystem.
Krok 5. Testuj przed przełączeniem
Po przeniesieniu aplikacji nie wystarczy sprawdzić, czy się uruchamia.
Testy powinny objąć między innymi:
- funkcje biznesowe;
- wydajność;
- integracje;
- dostęp użytkowników;
- poprawność i integralność danych;
- mechanizmy bezpieczeństwa;
- backup i odtwarzanie;
- monitoring i alerty.
Dla systemów wymagających przełączenia ruchu warto wcześniej przygotować plan cutover, czyli właściwego przejścia na nowe środowisko, a także warunki uruchomienia planu powrotu.
To ogranicza improwizację w momencie, kiedy każda minuta ma znaczenie.
Krok 6. Ustabilizuj środowisko
Uruchomienie produkcyjne nie oznacza jeszcze zakończenia projektu.
Pierwszy okres po migracji powinien być przeznaczony na obserwację działania aplikacji w rzeczywistych warunkach. Warto monitorować wydajność, błędy, obciążenie, dostępność i koszty.
To również moment na porównanie rezultatów z założeniami z business case’u.
Jeśli nowe środowisko działa stabilnie, można przejść do kolejnego etapu: optymalizacji i dalszej modernizacji.
Jak zabezpieczyć dane i zachować ciągłość działania podczas migracji?
Bezpieczeństwo powinno być elementem architektury od początku projektu. Dodawanie go dopiero przed uruchomieniem produkcyjnym zwykle oznacza konieczność wracania do decyzji podjętych znacznie wcześniej.
Ochrona danych podczas migracji
Podstawowy zestaw mechanizmów obejmuje:
- szyfrowanie danych podczas przesyłania i przechowywania;
- zarządzanie tożsamością i dostępem;
- zasadę najmniejszych uprawnień;
- uwierzytelnianie wieloskładnikowe tam, gdzie jest wymagane;
- rejestrowanie zdarzeń;
- monitoring bezpieczeństwa;
- kopie zapasowe;
- testowanie możliwości odzyskania danych.
Szczególne znaczenie ma IAM – Identity and Access Management, czyli zarządzanie tożsamościami i dostępami. Rozbudowa środowiska chmurowego bez jasnych zasad nadawania uprawnień może z czasem prowadzić do sytuacji, w której trudno stwierdzić, kto ma dostęp do którego systemu i dlaczego.
Dlatego role i odpowiedzialności powinny być projektowane razem z samym środowiskiem.
RTO, RPO i plan powrotu
Dwa parametry pomagają przełożyć ogólne oczekiwanie „system musi działać” na konkretne wymagania architektoniczne.
RTO – Recovery Time Objective określa maksymalny akceptowalny czas potrzebny do przywrócenia działania po awarii.
RPO – Recovery Point Objective określa, jak duża utrata danych mierzona w czasie jest akceptowalna.
Innego podejścia wymaga system, który może być niedostępny przez kilka godzin, a innego platforma, w której każda dłuższa przerwa wpływa na kluczowe procesy biznesowe.
RTO i RPO wpływają więc na sposób wykonywania backupów, replikację, architekturę wysokiej dostępności i plan Disaster Recovery. Powinny też zostać uwzględnione w scenariuszu migracji oraz ewentualnego rollbacku.
Compliance i lokalizacja danych
Bezpieczeństwo techniczne to tylko część wymagań.
Organizacja powinna ustalić również:
- jakie dane będzie przetwarzać w danym środowisku;
- gdzie mogą być przechowywane;
- kto może mieć do nich dostęp;
- jakie regulacje dotyczą danego procesu lub branży;
- jakie wewnętrzne polityki bezpieczeństwa muszą zostać zachowane.
W przypadku danych osobowych trzeba uwzględnić wymagania wynikające z RODO. Organizacje regulowane mogą mieć dodatkowe obowiązki dotyczące m.in. lokalizacji danych, dostępu, ciągłości działania czy kontroli dostawców.
Dlatego model bezpieczeństwa powinien być dopasowany do konkretnego środowiska, a nie kopiowany z uniwersalnego szablonu.
Co dzieje się po migracji? Koszty, governance i rozwój środowiska chmurowego
Migracja zmienia miejsce działania infrastruktury. Sama w sobie nie rozwiązuje jednak problemów związanych z zarządzaniem IT.
Źle zarządzana chmura może szybko stać się kolejnym złożonym środowiskiem, tylko rozliczanym w inny sposób.
FinOps – kontrola kosztów po migracji
Model pay-as-you-go pozwala dopasowywać koszty do wykorzystania usług. Daje elastyczność, ale nie zapewnia automatycznej optymalizacji.
Jeśli zespoły mogą łatwo uruchamiać nowe środowiska, równie łatwo mogą pozostawić działające zasoby, które przestały być potrzebne. Podobny problem pojawia się wtedy, gdy wielkość instancji dobrano „na zapas” albo zasoby testowe pracują przez całą dobę.
FinOps łączy perspektywę techniczną, biznesową i finansową wokół kosztów cloud. W praktyce oznacza między innymi:
- monitorowanie wykorzystania;
- rightsizing, czyli dopasowanie wielkości zasobów do realnego obciążenia;
- budżety i alerty;
- wyłączanie nieużywanych środowisk;
- przypisywanie kosztów do usług, projektów lub właścicieli;
- regularną analizę, czy sposób korzystania z chmury nadal odpowiada potrzebom biznesu.
Dzięki temu koszt staje się elementem zarządzania architekturą, a nie niespodzianką na fakturze.
Cloud governance i odpowiedzialności
Wraz ze skalą środowiska rośnie potrzeba jasnych zasad.
Kto może tworzyć nowe zasoby? Jak powinny być konfigurowane? Kto zatwierdza wyjątki? Jak oznaczamy zasoby, aby można było przypisać ich koszt? Kto odpowiada za aktualizacje, bezpieczeństwo i monitoring?
Bez takich zasad chmura zaczyna rozwijać się w różnych kierunkach.
Dlatego model operacyjny chmury powinien uporządkować odpowiedzialności, governance, bezpieczeństwo oraz kontrolę kosztów. Dzięki temu skalowanie środowiska nie oznacza utraty nad nim kontroli.
Monitoring i observability
Po migracji monitoring nie powinien ograniczać się do odpowiedzi na pytanie: „czy aplikacja działa?”.
W środowiskach rozproszonych problem może znajdować się w aplikacji, bazie danych, sieci, zewnętrznym API albo usłudze chmurowej.
Observability, czyli obserwowalność środowiska, pomaga zrozumieć, dlaczego system zachowuje się w określony sposób.
Warto więc analizować m.in.:
- dostępność;
- wydajność;
- błędy;
- zachowanie aplikacji;
- zależności pomiędzy usługami;
- wykorzystanie zasobów;
- koszty.
Dobra widoczność środowiska skraca drogę od wykrycia problemu do znalezienia jego przyczyny.
Migracja może być początkiem modernizacji
Nie każda aplikacja musi zostać przebudowana przed migracją.
Często sensowna ścieżka wygląda inaczej:
rehost → stabilizacja → replatform lub refactor → automatyzacja → większe wykorzystanie architektury cloud-native.
Pozwala to rozłożyć zmianę w czasie i ograniczyć liczbę ryzyk, którymi trzeba zarządzać jednocześnie.
W kolejnym etapie organizacja może rozwijać konteneryzację, Infrastructure as Code, CI/CD, platform engineering czy automatyzację operacji. Wtedy chmura przestaje być tylko innym miejscem uruchamiania serwerów i zaczyna realnie zmieniać sposób budowania oraz utrzymywania aplikacji.
Jak wybrać partnera do migracji do chmury?
Dobry partner migracyjny powinien potrafić spojrzeć szerzej niż na samo przeniesienie infrastruktury.
Warto sprawdzić, czy wspiera organizację na kilku poziomach:
- Biznesowym – pomaga powiązać technologię z celem, TCO i priorytetami.
- Architektonicznym – projektuje docelowe środowisko oraz integracje.
- Migracyjnym – planuje kolejność, testy, przełączenie i stabilizację.
- Bezpieczeństwa – uwzględnia identity, ochronę danych i wymagania compliance.
- Operacyjnym – pomaga uporządkować governance, monitoring, koszty i rozwój po migracji.
Znaczenie ma też doświadczenie z różnymi platformami. Jeśli projekt od początku jest podporządkowany jednemu dostawcy tylko dlatego, że partner pracuje wyłącznie z jego technologią, decyzje architektoniczne mogą nie wynikać z potrzeb organizacji.
Dlatego warto zwrócić uwagę na:
- kompetencje związane z AWS, Microsoft Azure i Google Cloud Platform;
- podejście vendor-agnostic;
- doświadczenie ze środowiskami hybrydowymi i multi-cloud;
- sposób pracy z systemami legacy;
- możliwość przeprowadzenia assessmentu przed wdrożeniem;
- kompetencje związane z późniejszym utrzymaniem i modernizacją;
- sposób przekazywania wiedzy zespołowi klienta.
Partner powinien pomagać podejmować właściwe decyzje także wtedy, gdy odpowiedzią nie jest „przenieśmy wszystko”.
Planujesz migrację lub chcesz sprawdzić, które elementy obecnego środowiska rzeczywiście warto przenieść? MINDBOX wspiera organizacje w projektowaniu i rozwoju rozwiązań chmurowych – od assessmentu i architektury przez migrację po uporządkowanie sposobu zarządzania środowiskiem.
Najczęstsze pytania o migrację do chmury
Czy wszystkie aplikacje i dane trzeba przenieść do chmury?
Nie. Zakres migracji powinien wynikać z analizy konkretnego środowiska. Część systemów może działać efektywniej w public cloud, inne mogą pozostać on-premise albo funkcjonować w architekturze hybrydowej. Przy decyzji znaczenie mają m.in. koszty, wydajność, zależności, wymagania bezpieczeństwa i regulacje.
Ile trwa migracja do chmury?
Nie ma jednego uniwersalnego czasu. Projekt zależy od liczby aplikacji, ilości danych, zależności między systemami, wybranej strategii migracji oraz zakresu zmian w architekturze. Rehosting jest zwykle mniej złożony niż refactoring aplikacji, ale nawet prostsza migracja wymaga przygotowania, testów i stabilizacji.
Czy migracja do chmury wymaga przestoju?
Nie zawsze, ale nie każdą migrację da się przeprowadzić całkowicie bez przerwy. Dobrze zaprojektowany proces może istotnie ograniczyć niedostępność dzięki replikacji danych, migracji etapowej oraz odpowiednio zaplanowanemu przełączeniu. Możliwy poziom downtime zależy jednak od konkretnej aplikacji i jej architektury.
Co jest tańsze – chmura czy infrastruktura on-premise?
Nie ma jednej odpowiedzi. Sam miesięczny rachunek za chmurę i cena zakupu serwera nie są wystarczającą podstawą do porównania. Trzeba zestawić TCO obu modeli, uwzględniając m.in. sprzęt, licencje, energię, administrację, bezpieczeństwo, utrzymanie, niewykorzystaną moc oraz koszty usług chmurowych. Dopiero takie porównanie pokazuje, który model jest korzystniejszy dla konkretnej organizacji.
Jaka jest różnica między rehostingiem a refactoringiem?
Rehosting przenosi aplikację do chmury przy minimalnej liczbie zmian. Pozwala szybciej zmienić środowisko, ale nie wykorzystuje wszystkich możliwości architektury cloud-native.
Refactoring oznacza większą ingerencję w aplikację i dostosowanie jej architektury do środowiska chmurowego. Wymaga więcej pracy, ale może pozwolić lepiej wykorzystać skalowanie, automatyzację i usługi zarządzane.




